Rodzinna sesja w sadzie czereśniowym
Paweł Kuźmicki
Kinga sprawiła swoim rodzicom wyjątkowy prezent – wspólną, rodzinną sesję zdjęciową. Wraz z rodzicami i bratem przyjechali do czereśniowego sadu u podnóża góry Ślęży, a trafili na idealny moment – akurat trwał czas kwitnienia czereśni. Wiosenna zieleń, białe kwiaty na drzewach i ciepłe słońce stworzyły idealne tło do rodzinnych kadrów.
Od samego początku czuć było luźną i radosną atmosferę. Cała rodzina miała mnóstwo dystansu do siebie i chętnie bawiła się podczas sesji. Naturalność i spontaniczność sprawiły, że zdjęcia wyszły pełne życia i autentycznych emocji. Nawet niespodziewany gość stał się częścią tej sesji – pies, który przechodził obok wraz ze swoją opiekunką. Jak się okazało, była nią właścicielka sadu, która z uśmiechem pozwoliła na chwilę przerwy, by uwiecznić czworonożnego modela na kilku kadrach. Po krótkiej wymianie życzliwych słów wróciliśmy do sesji, korzystając z pięknego porannego światła, które miękko otulało całą scenerię.
To była sesja pełna śmiechu, ciepła i rodzinnej bliskości – idealnie oddająca to, co w takich chwilach najważniejsze.
Zapraszamy do kontaktu. Chętnie umówimy się na kawę w celu poznania się i omówienia ewentualnej współpracy.
Magda i Florian - sesja ciążowa
Paweł Kuźmicki
Magda i Florian ponownie przed naszym obiektywem! W zeszłym roku mieliśmy przyjemność fotografować ich ślub, a teraz wrócili do nas na sesję ciążową. To ogromna radość i wyróżnienie, gdy do nas wracacie, powierzając nam kolejne ważne momenty w swoim życiu. To także znak, że czujecie się swobodnie przed naszym obiektywem i ufacie nam w uchwyceniu tych wyjątkowych chwil.
Sesję zrealizowaliśmy w zaprzyjaźnionym studio Przedmieście w Świdnicy. Kameralne wnętrza studia idealnie podkreślały intymny charakter zdjęć, pozwalając Magdzie i Florianowi skupić się wyłącznie na sobie. Ciepła atmosfera, miękkie światło wpadające przez okna i minimalistyczne tło sprawiły, że mogliśmy skupić się na emocjach i naturalnych gestach. Każde spojrzenie, uśmiech i dotyk były pełne czułości i oczekiwania na nowy etap w ich życiu.
Podczas ich ślubu pogoda nie dopisała – cały dzień padał deszcz. Mimo to. Tym bardziej cieszyło nas, że tym razem los się do nich uśmiechnął – zaświeciło słońce, wpuszczając do studia ciepłe, złote światło. Dzięki temu mogliśmy stworzyć fantastyczne zdjęcia, pełne blasku i pozytywnej energii.
Dziękujemy Magdzie i Florianowi za zaufanie, za kolejne wspólne chwile i za to, że możemy być częścią ich historii. Czekamy na następne spotkania i nowe, wyjątkowe momenty do uwiecznienia!
Zapraszamy do kontaktu. Chętnie umówimy się na kawę w celu poznania się i omówienia ewentualnej współpracy.
Chrzest Filipa
Paweł Kuźmicki
Chrzest to zawsze wyjątkowy moment w życiu rodziny, pełen wzruszeń i podniosłej atmosfery. Tym razem mieliśmy okazję uwiecznić tę uroczystość w kościele w Nowej Rudzie – Słupcu. Miejsce to ma swój unikalny klimat, choć nie dociera do niego zbyt wiele światła naturalnego. Jednak dla nas to żadna przeszkoda – wiemy, jak sobie z tym poradzić, aby uchwycić każdy ważny moment w piękny i autentyczny sposób.
Takie wydarzenia to przede wszystkim czas spędzony w gronie najbliższych, a tutaj rodzinne ciepło było wyczuwalne na każdym kroku. Uroczystość przebiegła w podniosłej, ale jednocześnie pełnej spokoju atmosferze. Nie zabrakło czułych spojrzeń, gestów i uśmiechów, które później widać na zdjęciach.
Dziękujemy za zaufanie i możliwość towarzyszenia Wam w tak ważnym dniu!
Zapraszamy do kontaktu. Chętnie umówimy się na kawę w celu poznania się i omówienia ewentualnej współpracy.
Piotr - sesja wizerunkowa na siłowni
Paweł Kuźmicki
Sesja wizerunkowa Piotra była wyjątkowym doświadczeniem. Piotr jest kulturystą – trenuje na co dzień i startuje w zawodach kulturystycznych. Sesję otrzymał w prezencie, co sprawiło, że była dla niego miłym zaskoczeniem i fajnym wyróżnieniem.
Na miejsce zdjęć wybraliśmy piwnicę zaprzyjaźnionej siłowni Fitpoint w Bielawie. Idealne tło dla mocnych, dynamicznych kadrów. Rozłożyłem sprzęt oświetleniowy, a Piotr od razu przeszedł do działania – prężył muskuły, podnosił ciężary i pokazywał swoją formę. Żaden ciężar nie był mu straszny, a jego pełne zaangażowanie sprawiło, że udało nam się uchwycić esencję jego pasji.
Efekt? Klimatyczne, mocne zdjęcia, które idealnie oddają charakter Piotra i jego determinację. Teraz może z dumą prezentować je znajomym oraz w mediach społecznościowych.
Zapraszamy do kontaktu. Chętnie umówimy się na kawę w celu poznania się i omówienia ewentualnej współpracy.
Chrzest Mikołaja
Paweł Kuźmicki
Chrzest Mikołaja odbył się w pięknym, zabytkowym kościele w Ścinawce Dolnej – miejscu pełnym klimatu i niezwykłej atmosfery. Natalia i Mateusz postanowili nam zaufać i zaprosili nas do uwiecznienia tego wyjątkowego dnia w życiu ich rodziny. To zawsze ogromne wyróżnienie, gdy możemy być częścią tak ważnych chwil.
Uroczystość przebiegła w spokojnej i podniosłej atmosferze. Rodzina i bliscy Mikołaja zebrali się, by towarzyszyć mu w tym pierwszym, ważnym sakramencie. Delikatne światło wpadające przez kościelne okna, subtelne uśmiechy i czułe spojrzenia rodziców – wszystko to stworzyło idealne warunki do uchwycenia pięknych, naturalnych kadrów.
Po ceremonii przyszedł czas na kilka rodzinnych zdjęć, pełnych ciepła i radości. W takich momentach praca staje się czystą przyjemnością – kiedy otaczają nas autentyczne emocje, naturalna bliskość i niewymuszona radość.
Dziękujemy Natalii i Mateuszowi za zaufanie oraz możliwość uchwycenia tych wyjątkowych wspomnień. Mamy nadzieję, że te fotografie będą dla nich cenną pamiątką na długie lata!
Zapraszamy do kontaktu. Chętnie umówimy się na kawę w celu poznania się i omówienia ewentualnej współpracy.
Sesja rodzinna w bawarskim klimacie
Paweł Kuźmicki
Kiedy Beata skontaktowała się z nami, żeby zrealizować wyjątkową sesję rodzinną, od razu wiedzieliśmy, że będzie to coś naprawdę wyjątkowego. Jej pomysł na zdjęcia w tradycyjnych bawarskich strojach, zachwycił nas oboje. Cała rodzina, w tym Beata, Florian, ich dzieci Wiktoria, Walentyna oraz mały Feliks, na co dzień mieszkają w regionie Bawarii w Niemczech i bardzo się z nim utożsamiają. Widać było, jak głęboko związani są z tym miejscem i jak ważna jest dla nich bawarska tradycja.
Beata marzyła o sesji, w której cała rodzina pojawi się w tradycyjnych strojach, a tło stanowić będą malownicze, zielone przestrzenie górskie. Kiedy usłyszeliśmy o tym pomyśle, wiedzieliśmy, że to będzie idealne połączenie. Tradycja, rodzinna energia i naturalne piękno Gór Sowich – to wszystko miało stworzyć niezapomniane zdjęcia.
Spotkaliśmy się z rodziną w Górach Sowich, gdzie zielone łąki stworzyły niesamowitą scenerię. Cała rodzina była gotowa na zabawę i spontaniczne chwile, które stały się sercem tej sesji. Zwłaszcza mały Feliks dodał jej niepowtarzalnego charakteru. Namówić go do kilku zdjęć na siedząco graniczyło z cudem, ale to właśnie te momenty pełne energii i śmiechu wniosły do zdjęć prawdziwą dynamikę. Feliks wprowadzał mnóstwo radości, a jego żywiołowość sprawiła, że każda chwila była pełna prawdziwego ciepła.
Wiktoria i Walentyna, z wdziękiem i uśmiechem, pozowały jak prawdziwe modelki, a Beata i Florian, pełni miłości i bliskości, dopełniali tę niesamowitą atmosferę. Widać było, że to rodzina, która ceni każdą wspólną chwilę, a tradycja i więzi rodzinne są dla nich niezmiernie ważne.
Sesja przebiegała w wyjątkowej atmosferze pełnej radości i spontaniczności. Każde zdjęcie opowiadało swoją historię – od zabawnych momentów z Feliksem, przez czułe chwile rodziców z dziećmi, po te pełne uśmiechu i radości. Dla nas, jako fotografów, była to prawdziwa przyjemność, bo cała rodzina wniosła do sesji niesamowitą energię i szczerość.
Zapraszamy do kontaktu. Chętnie umówimy się na kawę w celu poznania się i omówienia ewentualnej współpracy.
Paulina - sesja wizerunkowa
Paweł Kuźmicki
Nie samymi ślubami człowiek żyje, tym razem wykonaliśmy sesję wizerunkową dla Pauliny, z którą spotkaliśmy się we Wrocławiu. Zależało nam na urbanistycznym klimacie, dlatego wybór padł na budynek Biblioteki Uniwersyteckiej. To miejsce ma ogromny potencjał, do którego lubimy wracać.
Minimalistyczna architektura, surowe ściany, masywne mury, schody i nowoczesna ławka – wszystko to stworzyło idealne tło do zdjęć. A nieopodal płynąca Odra tylko dopełniała klimatu. To jedno z tych miejsc, gdzie każda klatka opowiada swoją historię.
Zapraszamy do kontaktu. Chętnie umówimy się na kawę w celu poznania się i omówienia ewentualnej współpracy.
Edyta i Damian
Paweł Kuźmicki
Ślub to coś zdecydowanie więcej niż tylko formalna uroczystość; to także radosna podróż życia, pełna miłości i przygód… No, ale to tyle, jeśli chodzi o wzniosłe teksty. Wolimy raczej skupić się na uroczystości ślubnej, jaką mieliśmy możliwość fotografować u Edyty i Damiana. Dodam, że nie bez przyjemności!
Z Edytą i Damianem poznaliśmy się dopiero dzień przed ślubem przy wieczornej kawce omawiając szczegóły uroczystości. Prawdę mówiąc średnio lubimy taki układ… wolimy poznać się wcześniej, najlepiej podczas sesji narzeczeńskiej kiedy to zakochańce mogą zabaczyć jak pracujemy, poznać nas i nasze poczucie humoru, tak by w dzień ślubu do minimum ograniczyć stres związany z obecnością fotografa. Oczywiście to działa w obie strony. Na szczęście, trafiliśmy na tak otwartą i zwariowaną parę, że szybko zaczęliśmy mówić tym samym językiem!
Dzień Ślubu Edyty i Damiana okazał się jednym z gorętszych dni w roku, co początkowo budziło w nas pewien przestrach. Widać było to już od samego rana, ponieważ wszystkie wiatraki „chodziły” jak szalone. Na szczęście, kiedy przebywaliśmy na sali, z ratunkiem przyszła nam sprawnie działająca klimatyzacja! W takiej sytuacji w ogóle nas nie dziwiło, że na początku mało kto chciał w taki upał w ogóle wyjść na zewnątrz. Dopiero później sytuacja uległa pewnej poprawie i zrobiło się przyjemnie, aczkolwiek wciąż mogliśmy jedynie pomarzyć o kojącym chłodzie podczas przebywania na świeżym powietrzu.
Wszystko zaczęło się spokojnie, Edyta była jeszcze u fryzjera, zaś Damian nie nudził się, bawiąc się z dziećmi w ogródku przydomowym. Rzecz jasna, przygotowania do uroczystości ślubnej trwały na całego… a nas ciągle jeszcze trapiła wysoka temperatura na zewnątrz. Jednak szybko trzeba było wziąć się w garść, nie zważać na upał i brać się do roboty!
Powoli, spokojnie, bez paniki — wszyscy zaczęli przygotowywać się do ceremonii. Jednym z piękniejszych momentów tego dnia był moment kiedy Zuzia, córeczka Pary młodej chciała przymierzyć suknie Edyty!
Ceremonia w zabytkowym kościółku w Kamionaczu była absolutnie magiczna — tego jesteśmy pewni. Tak czy inaczej, był to dopiero początek wielkiej uroczystości weselnej. Przyjęcie weselne odbyło się bowiem niedaleko, w urokliwej sali plenerowej Dworu Kamionacz, gdzie na zgromadzonych gości chłód klimatyzacji oraz świetna zabawa!
Pierwszy taniec w gęstym dymie okazał się po prostu niezapomniany, a cały dzień był wypełniony niepowtarzalną atmosferą. Kulminacją wieczoru był tort podany w ogrodzie oraz taniec ze świecami, to wszystko można określić jednym słowem – PETARDA!
Sala: Dwór Kamionacz
Film: Paweł Bomba
Zespół/wodzirej: InTheMoonlight DJ
Zapraszamy do kontaktu. Chętnie umówimy się na kawę w celu poznania się i omówienia ewentualnej współpracy.
Bogusia i Michał - Kameralny ślub z widokiem na Kłodzko
Paweł Kuźmicki
Ślub Bogusi i Michała był wyjątkowy pod kilkoma względami.
Odbył się w jednym z bardziej klimatycznych miejsc jakie poznaliśmy. Dom Krawca, bo o nim mowa jest niesamowitym miejscem, które możemy śmiało polecić na obiad i przyjęcie! Klimat i widok jaki można ujrzeć przez okna sprawia że człowiek czuje się jakby był na dachu świata! Tu zdjęcia robią się same! W dodatku był to turbo kameralny ślub z przyjęciem dla najbliższej rodziny. W cisz, spokoju, przy lampce wina, bez pośpiechu. Tak lubimy!
Atmosfera była tak rodzinna, że nawet fotograf mógł poczuć się częścią rodziny, za co ogromnie dziękuję!
Zapraszamy do kontaktu. Chętnie umówimy się na kawę w celu poznania się i omówienia ewentualnej współpracy.
Ania - sesja wizerunkowa
Paweł Kuźmicki
Ta sesja była kompletnie na spontanie! Ania, która na co dzień sama zajmuje się fotografią, potrzebowała kilku zdjęć, aby odświeżyć swój wizerunek w mediach społecznościowych. Nie planowaliśmy tego długo – po prostu umówiliśmy się, spakowaliśmy sprzęt i ruszyliśmy do Studio Kominka 22 w Legnicy.
Jako fotograf, Ania doskonale wiedziała, jak przygotować się do sesji. Miała konkretną wizję i dokładnie wiedziała, jakie kadry chciałaby uzyskać. My musieliśmy tylko dopasować się do jej pomysłu i zadbać o to, by wszystko wyszło tak, jak sobie wyobrażała. To zawsze ciekawa sytuacja, kiedy fotograf staje po drugiej stronie obiektywu – wymaga to odrobiny innego podejścia, ale Ania świetnie sobie poradziła.
Efekt końcowy? Dokładnie taki, jakiego oczekiwała. Po sesji powiedziała, że udało się uchwycić to, czego potrzebowała. Dla nas to najlepszy możliwy feedback – wiedzieliśmy, że wykonaliśmy dobrą robotę.
Takie spontaniczne sesje mają swój urok. Czasem nie trzeba długiego planowania, żeby powstało coś fajnego. Aniu, dzięki za zaufanie i świetną współpracę!


























































































































































































































































































































