Paulina - sesja wizerunkowa

Miesiąc: grudzień 2024

Nie samymi ślubami człowiek żyje, tym razem wykonaliśmy sesję wizerunkową dla Pauliny, z którą spotkaliśmy się we Wrocławiu. Zależało nam na urbanistycznym klimacie, dlatego wybór padł na budynek Biblioteki Uniwersyteckiej. To miejsce ma ogromny potencjał, do którego lubimy wracać.

Minimalistyczna architektura, surowe ściany, masywne mury, schody i nowoczesna ławka – wszystko to stworzyło idealne tło do zdjęć. A nieopodal płynąca Odra tylko dopełniała klimatu. To jedno z tych miejsc, gdzie każda klatka opowiada swoją historię.

Zapraszamy do kontaktu. Chętnie umówimy się na kawę w celu poznania się i omówienia ewentualnej współpracy.

Kontakt

Irmina i Rafał - Pałac, Tatry i Kazimierz

Miesiąc: grudzień 2024

Jak już zauważyliście, średnio idzie nam pisanie płomiennych tekstów na blogu… Cóż można powiedzieć… wolimy robić zdjęcia niż pisać. Tym razem nie spodziewajcie się również długiego tekstu, za to zdjęć będzie więcej!

Irmina i Rafał, kolejna para, która mocno zapadła nam w pamięć. Nie tylko za sprawą wystrzałowego dnia, który z nimi spędziliśmy, ale również głównie dzięki temu, jakimi są ludźmi! Jeśli powiemy, że są lekko szaleni, to tak jakbyśmy nie powiedzieli nic! Dawno nie poznaliśmy nikogo z tak wielkim dystansem do siebie i świata, że aż miło powspominać!

Trzeba przyznać, że Para Młoda wybrała piękne miejsce na swoje wesele. Pałac w Grobli jest bardzo urokliwym miejscem z właścicielami, którzy stają „na rzęsach”, by dopracować każdy szczegół imprezy. Uwierzcie, efekt robi wrażenie. Ślub w malutkim kościółku, gdzie ledwo zmieścili się goście, dopełnił nastroju! Zwieńczeniem całego reportażu była sesja plenerowa w Tatrach! Irmina wymarzyła sobie góry jako tło sesji plenerowej. Trzeba było więc ruszyć tyłek w Tatry, aby spełnić wizję. Wracając z gór, na życzenie fotografa zatrzymaliśmy się w jednym z naszych ulubionych miejsc w Polsce i zrobiliśmy jeszcze kilka (set) zdjęć na krakowskim Kazimierzu! Wiele razy już tu pisaliśmy, że klimat miejski w ostatnim czasie mocno do nas przemawia. Sesja na Kazimierzu była świetnym pomysłem. Para młoda mogła się wyszaleń, poskakać, potańczyć a zachodzące słońce i miejski tłum pięknie wpasował się w tło zdjęć!

Miejsce: Pałac w Grobli

DJ/Wodzirej: Michał Gardyza Freak Frak

Drink Bar: Genteman’s Drink Bar

Zapraszamy do kontaktu. Chętnie umówimy się na kawę w celu poznania się i omówienia ewentualnej współpracy.

Kontakt

Monika i Marek - Plener w Pradze

Miesiąc: grudzień 2024

Kolejny ślub za nami, pełen niezapomnianych chwil! Monika i Marek są kociarzami, więc mieliśmy o czym porozmawiać

Zaczęło się niewinnie… sesja w Górach Sowich, z pięknymi widokami… Uwierzcie, że tam są piękne widoki, tylko tego dnia była mgła, która jednak nadała sesji niepowtarzalny klimat.

Trzeba przyznać, że mamy niebywałe szczęście do par, które oszczędzają nam nerwowej atmosfery. Nie inaczej było tego dnia! Marek, niezwykle wyluzowany gość, bez zbędnego pośpiechu, rozpoczął dzień od relaksu na hamaku, gdy Monika była jeszcze na makijażu. Fajnie jest być na miejscu, gdy z pozoru niewiele się dzieje, ale mamy możliwość uchwycić ogólne zamieszanie wszystkich obecnych osób, zanim jeszcze przyszła kolej na Marka. Znalazł się nawet czas na drobne przekąski

Luz luzem, ale chwil wzruszeń też nie zabrakło. Chyba wiele osób się zgodzi, że jednym z najbardziej emocjonujących momentów tego dnia jest Panna Młoda prowadzona do ołtarza przez ojca. Niejedna osoba w tej chwili uroniła łezkę

Tego dnia nie brakowało również pozytywnej energii, śmiechu i dobrej zabawy, zwłaszcza gdy odpaliliśmy race dymne! Tak, to zdecydowanie jedna z bardziej widowiskowych atrakcji dnia ślubu

Na miejsce sesji poślubnej Monika i Marek wybrali Pragę, a że ostatnio klimat miejski mocno wpisuje się w nasze nastroje, z uśmiechem zgodziliśmy się na to rozwiązanie. Minusem tego miasta jest fakt, że jeśli chce się mieć zdjęcia bez tłumów turystów w tle, to trzeba zacząć wcześnie rano, także pobudka o 5 rano, szybkie szykowanie i w drogę! Klimat tego miasta jest niepowtarzalny, i nie mówię tu tylko o Moście Karola, ale również o uliczkach wokół starego rynku czy stacji metra. Myślę, że jeszcze nie raz wrócimy do stolicy Czech.

PS. Chcielibyśmy pozdrowić kota Matyldę, która dzielnie zapozowała do kilku zdjęć

Miejsce: Motel Magnolia

Dj/Wodzirej: Adrian Pawełko DJ Strange

Makijaż: Daria Gerstel

Fryzura: Ekaterina Marachyla | Fryzjer Wro

Suknia: Marzenie – Salon i Pracownia Sukien Ślubnych

Garnitur: Giacomo Conti

Słodki Stół: Tortissima Kopalina

Zapraszamy do kontaktu. Chętnie umówimy się na kawę w celu poznania się i omówienia ewentualnej współpracy.

Kontakt

Marzena i Kuba

Miesiąc: grudzień 2024

Marzena i Kuba postanowili uczynić swój ślub niezapomnianym wydarzeniem, wybierając malownicze miejsce na ich ceremonię. Boreczna, ukryta w sercu Gór Sowich, okazała się idealnym miejscem – nieco odosobnionym, ale oferującym zapierający dech w piersiach widok. Cisza i spokój, które tam panują, doskonale korespondują z atmosferą tej wyjątkowej chwili.

Nasza przygoda z nimi zaczęła się we Wrocławiu, gdzie podczas krótkiego spaceru po okolicach rynku udało nam się uwiecznić kilka wyjątkowych chwil na zdjęciach. W dniu ślubu atmosfera była niewymuszona i pełna luzu. Trzeba przyznać, że Marzena i Kuba to para wyjątkowo wyluzowana, która bez żadnych zbędnych nerwów przeżywała ten wyjątkowy dzień. Nawet znaleźli chwilę, aby przećwiczyć swój pierwszy taniec… na boso, na trawie… z uśmiechem…

Marzena marzyła o sesji poślubnej w atmosferze pałacowej. Wybór padł na Pocysterski Klasztor w Lubiążu, co okazało się strzałem w dziesiątkę, gdyż para doskonale wpasowała się w klimat tego miejsca!

Podczas naszego pierwszego spotkania Kuba wyznał, że jeszcze nigdy nikomu nie udało się zrobić mu zdjęcia, na którym wyszedłby dobrze. Podjęliśmy to wyzwanie z zapałem – czy nam się udało, oceńcie sami!

Miejsce: BORECZNA

Zespół: Cookie Band

Kwiaty i Dekoracje: Kwiaciarnia Anna Mieloch

Fryzura: Karol Kotomski

Suknia: Madonna Suknie Ślubne Wrocław

Garnitur: Lancerto

Obrączki: Złota Linia

Zapraszamy do kontaktu. Chętnie umówimy się na kawę w celu poznania się i omówienia ewentualnej współpracy.

Kontakt

Kamila i Arek

Miesiąc: grudzień 2024

Nadrabiania zaległości ciąg dalszy! Czas na Kamilę oraz Arka. Uwielbiamy współpracować z parami, które są zdecydowane na to, aby iść dalej przez życie, trzymając się wspólnie za ręce. Każda historia jest wyjątkowa i jest najlepszym dowodem na to, że „love is all around”. Kamila z Arkiem są na to najlepszym dowodem.

Zanim ta Kama i Arek zdecydowali się na współpracę, chcieli poznać się odrobine i upewnić się czy złapiemy wspólny VIBE!. Wystarczyło nam zaledwie pięć minut, aby złapać „bazę”. Oni byli na tak, a my już bardzo ciekawi, co też ta para będzie chciała pokazać.

Kamila jest spokojną na pozór dziewczyną. Ten kto nie miał możliwości jej poznać, może odnieść nieco mylne wrażenie, że jest to osoba, która raczej trzyma się z tyłu. Jednak tak nie jest. Kamila pokazała, że drzemią w niej ogromne pokłady energii. Ma ogromne poczucie humoru. Arek na pewno nie będzie nudził się z tą Panią u boku! Arek bardzo podobny jest do Kamili, zwariowany (żeby nie powiedzieć szalony). Ma ogromne poczucie humoru. Ma też duży dystans do siebie. Do tego ma pewien sekret. Mianowicie jest nią „kochanka”, którą miałem nawet okazję poznać. O tym jednak za chwilę.

Sesja narzeczeńska była w sadzie owocowym. W miejscu, gdzie jest ogromna przestrzeń, która z budzącą naturą dookoła, świetnie nadaje się jako tło do zdjęć. W ruchu, pełne radości, polotu i lekkości. Doszło nawet do lekkich przepychanek, które także starałem się uchwycić najlepiej jak tylko mogłem w swoim obiektywie.
Czas na ślub…

Jak to zwykle bywa w takich chwilach, jest dużo nerwów, stresu i biegania. Okazało się, że Kamila i Arek mają wszystko dokładnie zaplanowane. W taki sposób, że nie mogło być mowy o jakichkolwiek błędach. Ba! Przyszli małżonkowie pomyśleli także o tym, aby zamówić pizzę. Kamila znalazła nawet chwilę, aby ze swoją świadkową poczęstować się kilkoma kawałkami w towarzystwie sukni ślubnej, która wisiała jeszcze na szafie i czekała na swój czas. Podobnie jak Arek, który szykował się pod czujnym okiem świadka. Panowie znaleźli chwilę czasu na to, aby trącić się kieliszkami omawiając ostatnie szczegóły nadchodzącej uroczystości.

Ślub odbył się w Lubinie w kościele Św. Jana Bosko. Trzeba przyznać, że kościół stanowił idealne tło do zdjęć. Lekko zestresowana Kamila (bo przecież nie napiszę że prawie zemdlała ze strasu) dumnie kroczyła z tatą pod rękę do ołtarza, gdzie czekał Arek. Później było już z górki!

Wesele odbyło się w Sali Bankietowej Miedziana Perła w Lubinie. Oczywiście, wesele rozpoczęło się uroczystym toastem wzniesionym przez Wodzireja. Potem pierwszy taniec i szaleństwa do białego rana. Zabawę można określić jednym słowem: PETARDA! Ale nie ma co się dziwić bo za to odpowiadał niesamowity DJ Gentelman!

Sesja ślubna była jedyna w swoim rodzaju. Padło na teren Tarczyński Arena oraz przystanki tramwajowe zlokalizowane przy obiekcie. Pozwoliło to na zorganizowanie sesji w klimacie industrialnym. Pogoda nam w tym dniu sprzyjała. Na samym końcu Arek miał prośbę, aby wykonać kilka zdjęć ze świeżo poślubioną żoną i „kochanką”, którą możecie poznać zaglądając na sam dół.

Miejsce: Miedziana Perła

Dj/Wodzirej: DJ Gentelman

Film: Lotnia Weddings

Kwiaty: Pracownia Dekoracji „Powiedz Tak”

Zapraszamy do kontaktu. Chętnie umówimy się na kawę w celu poznania się i omówienia ewentualnej współpracy.

Kontakt

Ala i Maciek - ślub delikatnie po góralsku

Miesiąc: grudzień 2024

Ślub delikatnie po góralsku… ale w Nysie! Maciek pochodzi z gór, a wraz z Alą chcieli to wyrazić w dniu swojego ślubu. Nie zabrakło więc zabaw, muzyki, i oczywiście kapeli prosto z gór! Ale zacznijmy od początku!

Poznaliśmy się w Katowicach. Tam zrobiliśmy pierwsze zdjęcia, a klimat tego miasta bardzo nam odpowiadał. W końcu człowiek nie żyje tylko lasami, górami i zachodami słońca. Nawet w pochmurny dzień wśród „betonozy” można zrobić coś fajnego! I tak zaczęła się nasza przygoda…

Dzień ślubu, jak to dzień ślubu… trochę bieganiny, zamieszania i stresu, ale wszystko pod kontrolą, no może poza pogodą… palące słońce trochę nam przeszkadzało… Uroczystość była bardzo klimatyczna, zwłaszcza że do mszy przygrywała kapela góralska, a wspomagała ją śpiewem i grą na skrzypcach przyjaciółka pary młodej, która miała tak potężny głos, że prawdopodobnie można było ją usłyszeć nawet nad morzem.

Wesele to już była PETARDA! Energia, śpiewy, wszystko przy góralskich dźwiękach!

Plener… Zawsze to ciężki temat, bo para albo nie wie, gdzie chciałaby zrobić zdjęcia, albo nie wie, na co się zdecydować! Opactwo Cystersów w Lubiążu nie było naszym pierwszym wyborem, jednak okazało się strzałem w dziesiątkę… Wiem, wielokrotnie mówiliśmy, że nie przepadamy za zamkami/pałacami, ale czasem warto się tam wybrać. Kilka razy mieliśmy okazję fotografować tam, ale tym razem przywitało nas tak piękne światło, że powstało mnóstwo niesamowitych zdjęć! Zobaczcie sami!

Sala: Nowa Baśń 

Dj/Wodzirej: DJ Habdas

Film: Ter-Film

Zapraszamy do kontaktu. Chętnie umówimy się na kawę w celu poznania się i omówienia ewentualnej współpracy.

Kontakt

Edyta i Damian

Miesiąc: grudzień 2024

Ślub to coś zdecydowanie więcej niż tylko formalna uroczystość; to także radosna podróż życia, pełna miłości i przygód… No, ale to tyle, jeśli chodzi o wzniosłe teksty. Wolimy raczej skupić się na uroczystości ślubnej, jaką mieliśmy możliwość fotografować u Edyty i Damiana. Dodam, że nie bez przyjemności!

Z Edytą i Damianem poznaliśmy się dopiero dzień przed ślubem przy wieczornej kawce omawiając szczegóły uroczystości. Prawdę mówiąc średnio lubimy taki układ… wolimy poznać się wcześniej, najlepiej podczas sesji narzeczeńskiej kiedy to zakochańce mogą zabaczyć jak pracujemy, poznać nas i nasze poczucie humoru, tak by w dzień ślubu do minimum ograniczyć stres związany z obecnością fotografa. Oczywiście to działa w obie strony. Na szczęście, trafiliśmy na tak otwartą i zwariowaną parę, że szybko zaczęliśmy mówić tym samym językiem!

Dzień Ślubu Edyty i Damiana okazał się jednym z gorętszych dni w roku, co początkowo budziło w nas pewien przestrach. Widać było to już od samego rana, ponieważ wszystkie wiatraki „chodziły” jak szalone. Na szczęście, kiedy przebywaliśmy na sali, z ratunkiem przyszła nam sprawnie działająca klimatyzacja! W takiej sytuacji w ogóle nas nie dziwiło, że na początku mało kto chciał w taki upał w ogóle wyjść na zewnątrz. Dopiero później sytuacja uległa pewnej poprawie i zrobiło się przyjemnie, aczkolwiek wciąż mogliśmy jedynie pomarzyć o kojącym chłodzie podczas przebywania na świeżym powietrzu.

Wszystko zaczęło się spokojnie, Edyta była jeszcze u fryzjera, zaś Damian nie nudził się, bawiąc się z dziećmi w ogródku przydomowym. Rzecz jasna, przygotowania do uroczystości ślubnej trwały na całego… a nas ciągle jeszcze trapiła wysoka temperatura na zewnątrz. Jednak szybko trzeba było wziąć się w garść, nie zważać na upał i brać się do roboty!

Powoli, spokojnie, bez paniki — wszyscy zaczęli przygotowywać się do ceremonii. Jednym z piękniejszych momentów tego dnia był moment kiedy Zuzia, córeczka Pary młodej chciała przymierzyć suknie Edyty!

Ceremonia w zabytkowym kościółku w Kamionaczu była absolutnie magiczna — tego jesteśmy pewni. Tak czy inaczej, był to dopiero początek wielkiej uroczystości weselnej. Przyjęcie weselne odbyło się bowiem niedaleko, w urokliwej sali plenerowej Dworu Kamionacz, gdzie na zgromadzonych gości chłód klimatyzacji oraz świetna zabawa!

Pierwszy taniec w gęstym dymie okazał się po prostu niezapomniany, a cały dzień był wypełniony niepowtarzalną atmosferą. Kulminacją wieczoru był tort podany w ogrodzie oraz taniec ze świecami, to wszystko można określić jednym słowem – PETARDA!

Sala: Dwór Kamionacz

Film: Paweł Bomba

Zespół/wodzirej: InTheMoonlight DJ

Zapraszamy do kontaktu. Chętnie umówimy się na kawę w celu poznania się i omówienia ewentualnej współpracy.

Kontakt

Bogusia i Michał - Kameralny ślub z widokiem na Kłodzko

Miesiąc: grudzień 2024

Ślub Bogusi i Michała był wyjątkowy pod kilkoma względami.

Odbył się w jednym z bardziej klimatycznych miejsc jakie poznaliśmy. Dom Krawca, bo o nim mowa jest niesamowitym miejscem, które możemy śmiało polecić na obiad i przyjęcie! Klimat i widok jaki można ujrzeć przez okna sprawia że człowiek czuje się jakby był na dachu świata! Tu zdjęcia robią się same! W dodatku był to turbo kameralny ślub z przyjęciem dla najbliższej rodziny. W cisz, spokoju, przy lampce wina, bez pośpiechu. Tak lubimy!

Atmosfera była tak rodzinna, że nawet fotograf mógł poczuć się częścią rodziny, za co ogromnie dziękuję!

Zapraszamy do kontaktu. Chętnie umówimy się na kawę w celu poznania się i omówienia ewentualnej współpracy.

Kontakt

Ania - sesja wizerunkowa

Miesiąc: grudzień 2024

Ta sesja była kompletnie na spontanie! Ania, która na co dzień sama zajmuje się fotografią, potrzebowała kilku zdjęć, aby odświeżyć swój wizerunek w mediach społecznościowych. Nie planowaliśmy tego długo – po prostu umówiliśmy się, spakowaliśmy sprzęt i ruszyliśmy do Studio Kominka 22 w Legnicy.

Jako fotograf, Ania doskonale wiedziała, jak przygotować się do sesji. Miała konkretną wizję i dokładnie wiedziała, jakie kadry chciałaby uzyskać. My musieliśmy tylko dopasować się do jej pomysłu i zadbać o to, by wszystko wyszło tak, jak sobie wyobrażała. To zawsze ciekawa sytuacja, kiedy fotograf staje po drugiej stronie obiektywu – wymaga to odrobiny innego podejścia, ale Ania świetnie sobie poradziła.

Efekt końcowy? Dokładnie taki, jakiego oczekiwała. Po sesji powiedziała, że udało się uchwycić to, czego potrzebowała. Dla nas to najlepszy możliwy feedback – wiedzieliśmy, że wykonaliśmy dobrą robotę.

Takie spontaniczne sesje mają swój urok. Czasem nie trzeba długiego planowania, żeby powstało coś fajnego. Aniu, dzięki za zaufanie i świetną współpracę!

Zapraszamy do kontaktu. Chętnie umówimy się na kawę w celu poznania się i omówienia ewentualnej współpracy.

Kontakt

Emilia i Kamil - sesja ciążowa

Miesiąc: grudzień 2024

Kolejne spotkanie z Emilią i Kamilem i kolejny raz wyjątkowe! Tym razem okazja była naprawdę szczególna – spodziewają się dziecka, a taką chwilę trzeba uwiecznić. Sesja ciążowa to piękna pamiątka, więc bez wahania umówiliśmy się na zdjęcia, by zatrzymać te niezwykłe wspomnienia na dłużej.

Emilia miała jedno życzenie – chciała, aby sesja była inna niż te, które zwykle widuje się w sieci. Nic prostszego, uwielbiamy nieszablonowe podejście! Wybraliśmy jedno z najciekawszych miejsc w okolicy – Studio Kominka 22 w Legnicy. To miejsce z niesamowitym klimatem, do którego chętnie wracamy. Charakterystyczne ściany, surowe tynki, duże okna wpuszczające ogromną ilość światła – wszystko to tworzyło idealne tło dla tej sesji.

Emilia i Kamil doskonale czuli się przed obiektywem, a my mieliśmy wrażenie, że fotografujemy dwoje ludzi, którzy naprawdę cieszą się tą chwilą. Było mnóstwo bliskości, czułości i radości – dokładnie to, co chcieliśmy uchwycić.

Cieszymy się, że mogliśmy być częścią tej historii i zatrzymać te wyjątkowe chwile na zdjęciach. Emilia i Kamil, dziękujemy za zaufanie i już nie możemy doczekać się Waszego kolejnego etapu!

Zapraszamy do kontaktu. Chętnie umówimy się na kawę w celu poznania się i omówienia ewentualnej współpracy.

Kontakt

Privacy Preference Center