Jagoda, Wojtek i Droga Mleczna
Miesiąc: grudzień 2024
Pandemia... Nastał okres izolacji, spokoju… człowiek ma więcej czasu, zatem można zrobić to, na co w codziennej gonitwie nie zawsze ma czas. Jednym słowem, pora uzupełnić bloga!
Przyszła więc pora na ślub Jagody i Wojtka! Ślub wyjątkowy dla mnie z kilku powodów. Między innymi dlatego, że z Tą parą znam się już jakiś czas. Niesamowicie pozytywni ludzie, z brutalnie sarkastycznym poczuciem humoru, więc jak się domyślacie, łatwo się dogadywaliśmy! A kto mnie zna wie, że sarkazm, to moja ulubiona forma wypowiedzi.
W dzień ślubu wszystko bardzo szybko się działo! Wiadomo, że przy organizacji takiego wydarzenia zawsze wszystko szybko się dzieje, ale tu działo się ekspresowo. Z tego wszystkiego nie zdążyliśmy sfotografować Wojtka przygotowań. Cóż… w życiu różnie bywa a w dniu ślubu tym bardziej! Na szczęście wszystko dalej potoczyło się spokojnie i wszyscy mogli cieszyć się tym pięknym dniem!
Uroczystość w kościele w towarzystwie trzech zaprzyjaźnionych kapłanów, nie należała do zwyczajnych. Wszystko w rodzinnej atmosferze, spokoju i z uśmiechami. Prawie nie było widać stresu u Państwa młodych :)! Po uroczystości, wiadomo… trzeba się zabawić!!! Wesele odbyło się w bardzo klimatycznej sali Splendor w Bielawie. Klimatycznej i bardzo wymagającej, bowiem jest duża, wysoka i ma bardzo mało światła (nie licząc świateł dyskotekowych, bo tych jest chyba nawet za dużo), ale lubię tę salę bo jest kolorowo i daje dużo możliwości! Nie będę pisał, że goście dopisali i zabawa była szampańska, bo to widać na zdjęciach. Powiem, że było fenomenalnie!
To o czym chciałem Wam opowiedzieć, to sesja plenerowa! Ona sprawiła że cała opowieść Jagody i Wojtka jest wyjątkowa! Trzeba przyznać, że planów na miejsce sesji plenerowej było wiele, ale ostatecznie postanowiliśmy wybrać się do palmiarni w Wałbrzychu (każdy mówił, że tam jest po prostu pięknie). Co zatem poszło nie tak, że tam nie dojechaliśmy? To, że padł pomysł zrobienia sesji przy ognisku! Okazało się to strzałem w dziesiątkę! Wybraliśmy się więc w Góry Sowie, bo ładne widoki i przyjaźnie tam było. Co prawda było zimno… ale mówi się, że przy ognisku można się rozgrzać. Natomiast co innego gdy fotograf każe odejść od ognia i stać w trawie na zboczu stoku narciarskiego, bo spodobały mu się gwiazdy! Cóż, jak mus to mus… jednak chyba im się to spodobało bo Wojtek ciągle krzyczał: „nie śpiesz się, my nic nie czujemy, jest ok, wcale się nie musisz śpieszyć!” (chyba był to lekki sarkazm, ale pewności nie mam, mi było przyjemnie bo… stałem bliżej ogniska). W każdy razie… wyszło coś magicznego… Sami zobaczcie!
Zapraszamy do kontaktu. Chętnie umówimy się na kawę w celu poznania się i omówienia ewentualnej współpracy.
Gosia i Alan
Miesiąc: grudzień 2024
Ostatnimi czasy zdecydowaną większość sesji robię w lasach, w górach, na polach, nad wodą… wszędzie tylko nie w mieście. Cóż… zatęskniłem się za miastem. Gosia i Alan odrobinę wypełnili pustkę z tym związaną.
Na miejsce sesji wybraliśmy Plac Uniwersytecki oraz okolice Runku. Łatwo tam o klimatyczne uliczki, piękną architekturę oraz o tłumy ludzi. Jednak nic nam nie zepsuło dobrej zabawy!
Zapraszamy do kontaktu. Chętnie umówimy się na kawę w celu poznania się i omówienia ewentualnej współpracy.
Basia i Jan
Miesiąc: grudzień 2024
Mam wielkie szczęście do modeli! Ale od początku. Basia i Jan od swoich dzieci otrzymali w prezencie sesje. Była obawa że, nie będą chcieli skorzystać z prezentu i się nie pojawią na niej. Na szczęście stało się inaczej!
Basia i Jan przyjechali do mnie z odrobiną nieśmiałości na twarzach. Widać było lekki stres, a Basia wyznała mi, że jest wściekła na dzieci za ten prezent. „Przecież Oni już swoje lata mają i kto to widział w tym wieku takie cuda wyprawiać?” Otóż NIC BARDZIEJ MYLNEGO! Na wspólne zdjęcia NIGDY nie jest się za starym. Miłość jest ponad czasowa i niema terminu ważności, więc dlaczego nie uwiecznić tego?
Kochani! Wyszliście wspaniale na zdjęciach! Miałem ogromną radochę patrząc na Was! Dziękuję Wam, że się przełamaliście, dzięki czemu mogliśmy zrobić tak wspaniałą sesje!
Dziś przyszła jeszcze dodatkowo wspaniała informacja. Zdjęcie z tej sesji zostało wyróżnione przez #niezleaparaty w zestawieniu BEST OF za miesiąc Luty 2020!!! Dziękuję za wyróżnienie, daje mi to odrom radości!
Jeśli chcecie zobaczyć całe zestawienie na dole strony wklejam link!






















































































